Blog

“Jesteśmy po prostu szczerzy i autentyczni” – 10 pytań do Andrzeja, Head Partner of Branding & PR

W kolejnej części “10 pytań do…” rozmawiamy z Andrzejem Ogonowskim, zwanym również człowiekiem SMS-em, twarzą SMSAPI, znanym i lubianym marketerem w branży internetowej oraz prelegentem wielu konferencji. Pytamy o historię powstania marki, kompetencje dobrego zespołu marketingowego i miejsce SMSAPI w przyszłości.

1. Na czym polega Twoja codzienna praca?

Być może zabrzmi to źle (albo wręcz przeciwnie), ale pierwszą stroną jaką odpalam siadając rano przy biurku to właśnie fejsik – własny i wszystkie profile SMSAPI. Potem poczta i kawa. Dokładnie w tej kolejności. Poza tym rytuałem wiele z moich codziennych zajęć to praca koncepcyjna i kreatywna, burze mózgów, dopracowanie pomysłów. Poza tym, reaguję na nagłe sytuacje i ogarniam wszystko, czego nikt nie rusza. 🙂

2. Czym dokładnie zajmuje się zespół marketingu SMSAPI?

Przede wszystkim pozyskaniem klientów z kanałów online i offline oraz budowaniem świadomości marki. Zależy nam przede wszystkim na przejrzystości działań i wychodzeniu naprzeciw potrzebom klienta.

Działamy w sferze SEO po to, aby klienci sami nas znajdowali. Reklamujemy nasze usługi poprzez działania SEM-owe i reklamy w social media. W kwestii reklam niezastąpionym elementem naszej układanki jest cichy a skuteczny Przemek, który jednocześnie prowadzi głośne kampanie na wszystkich rynkach oraz analizuje wszystkie wskaźniki efektywności działań marketingowych.

Dbamy także o doświadczenie konsumenckie klienta poprzez rozbudowane zaplecze edukacyjne – tworzymy raporty, wpisy blogowe, wideo, pokazujemy się w mediach i na konferencjach. W kwestii contentu niesamowitą robotę wykonuje rezolutna Maja i nietuzinkowy Michał – jestem spokojny, że pod ich twórczą opieką tworzymy wartościowe i spójne treści. Ja znowu od czasu wystąpię na jednej czy drugiej scenie, aby nie dać o sobie zapomnieć. 😉

Do tego dochodzą kwestie organizacji czasu pracy oraz budżetowania – tego zawsze pilnuje Maja. Zawsze wychodzimy z założenia, żeby było kreatywnie, oryginalnie i ekspercko. Czasami jest to o tyle trudne, że niektóre taski to żmudna i na pierwszy rzut oka nudna praca.

3. Jak zaczynałeś w SMSAPI i co trzeba zrobić, żeby zostać Dyrektorem Marketingu?

Mam szczęście być w tej samej firmie już ponad 13 lat. Na początku jako programista w ówczesnym projekcie tworzenia oprogramowania do sklepów internetowych, potem przeskoczyłem na menadżera produktu i kiedy postanowiliśmy wejść w biznes SMS-owy, od początku objąłem pieczę nad marketingiem i PR-em.

Kudos dla założycieli naszej firmy, Marka i Grześka, za trafne przydzielenie obowiązków, gdyż dopiero w MPR poczułem się jak ryba w wodzie. Uczestniczyłem od początku w budowaniu SMSAPI co pomogło mi mocno zżyć się marką i firmą. Zdecydowanie ułatwia to pracę. A “Dyrektor Marketingu” to tylko przestarzała nazwa stanowiska.

4. Jakie kompetencje powinien posiadać dobry zespół marketingu?

W moim przekonaniu dobry zespół MPR (przyp. red. Marketing i Public Relations) to skład ludzi otwartych, kreatywnych, nie bojących się wyzwań
i swoich pomysłów. A ponieważ jest to przeważnie mieszanka ludzi twórczych, przydaje się również ktoś pilnujący dat i cyferek, żeby dopinać wszystko na czas i w budżecie. Istotne są też oczywiście twarde skille w różnych obszarach marketingu.

Myślę, że ważne jest, aby każdy w zespole nie tylko czuł, ale rzeczywiście miał wpływ na działania i wizerunek marki. Każdy pomysł musi zostać przegadany i mieć swoja racjonalną podstawę. Istotne jest też oczywiście to, aby wizja komunikacji marki była spójna i tu dobrze jest trzymać się jasnych zasad – wyznaczonej linii rozwoju marki. Podsumowując, dobry zespół marketingu powinien posiadać Maję, Michała, Przemka i Andrzeja!

5. Jaka jest historia marki SMSAPI?

Bardzo dobre pytanie! 😀 Historia powstania SMSAPI jest tak naprawdę opowieścią o tym, że warto słuchać potrzeb klientów. Jak wspomniałem na początku nasza firma tworzyła oprogramowanie do prowadzenia sklepów internetowych.

Były to czasy, kiedy każdy zakup on-line należało potwierdzić kliknięciem w link przesłany e-mailem. Z czasem nasi klienci zaczęli zgłaszać nam potrzebę uruchomienia innego systemu potwierdzania zamówień, gdyż z obecnym był problem – sklepy nie wiedziały, czy klient zrezygnował z zamówienia i nie kliknął w link, nie dostał maila, a może mail trafił do spamu, albo zwyczajnie klient nie wiedział, że ma potwierdzić zamówienie.

Wtedy wpadliśmy na pomysł SMS-ów. Dołączyliśmy moduł SMS-owy, który automatycznie przypominał klientom o kliknięciu w link potwierdzający zamówienie. Przy okazji dołączyliśmy informacje o innych statusach zamówień. SMS-owy kanał komunikacji tak spodobał się naszym klientom, że wyrazili oni potrzebę wysyłek marketingowych poprzez SMS. I tak drogie dzieci powstał serwis SMSAPI. 😀

6. Najciekawszą akcja marketingowa lub kampania, którą przeprowadziliście. Jaka przychodzi Ci do głowy?

Ponieważ SMS-y nie są najmłodsze, ale wciąż skuteczne, już jakiś czas temu wpadliśmy na pomysł stworzenia kampanii #STAREALEJARE. Nawiązuje ona do nostalgii za młodością i “dawnymi czasami”. Jednym z jej elementów są gadżety, które kojarzą nam się z latami 80’ i ‘90.

I tak kiedy myśląc o zbliżającym się Bożym Narodzeniu 2015 roku, wieczorem leżąc w łóżku pomyślałem sobie “Walkmany!”. Udało nam się potem namierzyć nowe urządzenia, które nie nazywały się walkmanami, ale adapterami kaseta->USB. Sami nagraliśmy kolędy (tak, umiemy też w instrumenty muzyczne) i w ten sposób powstały kasety “KOLĘDY VOL. 1”.

Co ciekawe, do dziś działa firma, która nagrywa i tworzy kaset magnetofonowe na zamówienie 😊  Później sprawdzając online’owe reakcje obdarowanych, wiedzieliśmy, że był to strzał w dziesiątkę.

7. Co wpłynęło na rozpoznawalność SMSAPI?

Myślę, że przede wszystkim zaangażowanie wszystkich w zespole SMSAPI. Każdy/każda z nas wierzy w ten kanał komunikacji i po prostu jesteśmy szczerzy. Mydlenie oczu wymyślonymi procentami i obiecywaniem złotych gór od razu wychodzi na jaw. To dlatego zawsze, w każdej komunikacji (sprzedażowej czy marketingowej), jesteśmy po prostu szczerzy i autentyczni.

Widzimy, że to działa, ponieważ często zdarzają się posty
na FB z pytaniem o serwis do wysyłek SMS-ów i w znacznej większości komentarze wspominają nas. Dzieje się to bez naszej wiedzy. Widzimy,
że szczere działania generują przyjaciół i ambasadorów marki.

8. Jakie są plany rozwoju marki na świecie?

Za granicą działamy już od kilku lat. Ostatnio, kiedy dołączyliśmy do międzynarodowej grupy LINK Mobility, udało nam się jeszcze bardziej rozwinąć ofertę i rozwinąć skrzydła w Europie. Działania MPR-owe na arenie światowej są oczywiście nieporównywalnie trudniejsze od tych w Polsce – w końcu efektywne działania marketingowe trzeba nie tyle odtworzyć, co adaptować do warunków panujących na każdym rynku.

Szczególnie skupiamy się na naszej obecności na rynkach z największym potencjałem rozwoju – we Włoszech, Niemczech, Hiszpanii, Grecji i Francji. Aby robić to rozsądnie sięgamy po porady lokalnych ekspertów – agencji PR, SEO/SEM i specjalistów rynkowych. A jaki mamy plan? Oczywiście być dostawcą komunikacji mobilnej numer 1!

9. Czy jako PR-owiec wdrażałeś kiedyś plan kryzysowy?

Odpukać, na szczęście nic poważnego do tej pory się nie wydarzyło. Ponieważ, jak wspominałem wcześniej, mamy duże szczęście posiadać przyjaciół i ambasadorów marki. kiedy pojawia się jakiś problem, zanim zareagujemy, zwykle sprawa okazuje się już wyjaśniona.

Nie do przecenienia jest tu również świetna praca naszego zespołu BOK (przyp. red. Biuro Obsługi Klienta), który gasi każdy mały pożar już w zalążku. Ale, jeśli Twoja marka jest zawsze autentyczna, bez większego trudu zostaną Ci wybaczone potknięcia.

10. Jakie będzie SMSAPI za dekadę?

A ja wiem? Nie wiem! 😊 A tak na serio, oczywiście widzimy “zagrożenia” nowych technologii dla SMS-a, dlatego już teraz mamy gotowe rozwiązania, wykorzystujące najnowsze technologie, w tym SMS-y. Myślę, że za dekadę krótkie wiadomości będą nadal w arsenale SMSAPI, ale już nie takie osamotnione.

Seria 10 pytań do SMSAPI