Dobrze Ci radzę: Wojciech Szymański – Jak zwiększyć potencjał wyszukiwawczy serwisu?

9 marca, 2021
Przeczytasz w 6 min. 22 sek.
Dobrze Ci radzę Wojciech Szymański Ideo Force

Adres strony internetowej jest też adresem firmy w internecie. Miejscem, do którego właściciel firmy zaprasza swoich klientów. Jeśli masz customer journey, to wiesz już, że droga od intencji do kupienia może być zawiła. Jednak już sam fakt, że konsumenci zaczynają zakupy od wyszukiwarki, jest wystarczającym powodem, by zadbać o potencjał wyszukiwawczy serwisu.

Wojciech Szymański - Managing Director w Ideo Force
Wojciech Szymański
Managing Director w Ideo Force

Długi ogon – z myślą o użytkowniku i Google

Obecnie właściciele stron internetowych i witryn e-commerce oczekują nie tyle wysokich pozycji w Google, ile ruchu i konwersji. Aby to osiągnąć, trzeba zrozumieć użytkowników, a oni nie szukają w sposób przewidywalny. Dlatego należy zadbać o to, aby serwis dał się odnaleźć na jak najwięcej różnych fraz kluczowych – w tym niszowych i dziwnych to znaczy fraz z długiego ogona (tzw. frazy long tail). Należy zadbać o to, aby zwiększać potencjał wyszukiwawczy czyli prawdopodobieństwo bycia odnalezionym w wyszukiwarce.

Pozycjonowanie na długi ogon możliwe jest dla stron z dużą ilością treści, np. mających podstrony z contentem takie, jak blog czy aktualności. Oczywiście nie wystarczy posiadać treści. Liczy się ich jakość, regularne dodawanie na stronę i związek z rodzajem prowadzonej działalności. Stroną taką może być sklep internetowy mający wiele podstron z produktami (albo usługami) – im więcej asortymentu, tym wyższy Trust Rank. Warto wdrożyć też system komentarzy.

Frazy oddające cechy produktu i zawierające informacje cenne z punktu widzenia potencjalnego kupującego charakteryzują się wyższą konwersją. Dlaczego? Bo na przykład użytkownik, który szuka mebli kuchennych na wymiar wraz z cennikiem w Warszawie i znajduje je na stronie, będzie skłonny do kontaktu czy nawet zakupów. Fraza kluczowa odpowiedziała na jego potrzebę, bo i też taki miała cel. Dokładne pytanie oznacza, że użytkownik jest bliżej końca ścieżki zakupowej. Być może właśnie tylko porównuje ceny.

Niszowa fraza wypozycjonuje się szybciej, niż fraza popularna, ale ruch na stronie będzie mniejszy. Z tym że bardziej wartościowy – bo użytkownik już wie, czego chce. Koszt wypozycjonowania takiej frazy będzie większy. Aby osiągnąć ruch i dużo zapytań, należy korzystać z wielu niszowych fraz. Nie oznacza to jednak, że stosowanie pozycjonowania tradycyjnego jest nieopłacalne, a pozycjonowanie szerokie wyklucza tradycyjne. Warto podzielić frazy na trzy grupy.

W pierwszej grupie powinny znaleźć się frazy krótkie (jednowyrazowe), najbardziej popularne, którym trudno będzie dostać się na pierwszą stronę wyników wyszukiwania i nisko konwertujące. Drugą grupę stanowią frazy o średniej popularności, złożone z dwóch lub trzech słów, nieco bardziej konwertujące od tych z grupy pierwszej. Trzecia grupa fraz kluczowych obejmuje kilkuwyrazowe frazy (co najmniej cztery słowa) o bardzo małej popularności. Jednak, jeśli zostaną wybrane właściwe słowa, to ruch zazwyczaj skończy się konwersją.

Skąd brać pomysły na budowanie długiego ogona? Korzystać z narzędzi, takich jak Answer the Public, SEMSTORM, Senuto, Keyword Tool i podpowiedzi Google.

Z pozycjonowaniem wiąże się optymalizacja strony. Jeśli sprzedajesz produkty, konieczne jest stosowanie danych strukturalnych, czyli fragmentów rozszerzonych. Dzięki nim wyszukiwarka rozpoznaje zawartość strony. Dane strukturalne powodują, że użytkownik w SERP-ach widzi informacje takie, jak np. cena produktu i ocena liczona na podstawie głosów klientów.

Kolejną kwestią są meta tagi, tytuł i nagłówki, których miejsce jest w kodzie HTML. Z tym że nagłówki są widoczne dla użytkowników i powinny informować ich o zawartości strony. Tytuł będzie widoczny w wyniku wyszukiwania (pierwsza linijka), dlatego należy w nim umieścić frazę kluczową – powinien również odpowiadać zawartości strony. Podczas optymalizacji nie można zapomnieć, że stronę „czytają” nie tylko roboty Google, ale i użytkownicy. A to właśnie ich aktywność uwidacznia się w poziomie sprzedaży.

Dobra treść pozycjonuje i sprzedaje

Content is king? Coś w tym jest, skoro treści mają siłę przebicia nawet w Google. Linki do naszej strony umieszczone na innych stronach (linki przychodzące) wpływają na pozycjonowanie. Jednak strony te muszą być przede wszystkim wiarygodne. W tym przypadku liczy się jakość, nie ilość.

Jak sprawić, żeby inni chcieli udostępnić adres naszej strony internetowej? Kluczem jest wartościowa treść. A jej wartość wynika z analizy oczekiwań grupy docelowej. Jeśli wiemy, czego oczekują potencjalni zainteresowani naszą ofertą, ale brakuje nam pomysłów na treści, z pomocą przychodzą narzędzia generujące tematy związane z frazami kluczowymi. Warto też rozmawiać z klientami, pytać o ich oczekiwania, poznawać problemy – wszystkie te informacje dostarczy dział obsługujący klientów. Dobrym źródłem informacji są grupy na Facebooku i komentarze w social media – na rynku jest sporo narzędzi do monitoringu internetu, np. Brand24 i SentiOne.

Podczas omawiania treści w kontekście pozycjonowania nie sposób pominąć Topical Authority. Artykuł merytoryczny, zawierający treść oryginalną, omawiający temat całościowo (użytkownik znajdzie w nim najważniejsze informacje wraz z kontekstem), związany z zawartością strony wpłynie na wyniki wyszukiwania.

Na przykład, producent i sprzedawca odzieży, może pisać o wydarzeniach w branży modowej czy sposobach dbania o materiały, z których wykonane są dodatki do ubrań. Ważne jest, aby treść była przydatna i nie traktowała tematu powierzchownie. Dobrym sposobem jest postawienie się w roli czytelnika i zadawanie sobie pytań. Czy to, co udostępniam na stronie, jest ciekawe? Co mi dają te informacje? Czy artykuł wyczerpał temat? Czy udostępniłbym link do strony z tą treścią? Dzięki temu wpłyniemy na możliwości wyszukiwawcze strony internetowej, ale i zbudujemy brand. Bez względu na rodzaj sprzedawanych produktów, mamy szansę stać się ekspertami w swoich dziedzinach.

Siła mediów społecznościowych

Dobre artykuły, poruszające bieżące tematy albo dotyczące poszukiwanych od lat odpowiedzi, mają szansę rozejść się po sieci. Mowa nie tylko o innych stronach internetowych, które wspomną o naszej, ale też mediach społecznościowych. W social media mamy szansę pokazać firmę z innej, już nieco mniej formalnej strony. Facebook, Instagram, TikTok to serwisy mogące stanowić rozwinięcie contentu ze strony internetowej.

Popularność strony i zaangażowanie użytkowników (obserwatorów) to nie tylko sposób na budowanie społeczności skupionej wokół firmy. Dzięki prowadzeniu profilu marki mamy szansę na poinformowanie świata o tym, co robimy, również poprzez płatną promocję. Stąd już tylko krok do przejścia na stronę internetową, czy to przez adres URL zamieszony na fanpage, czy link w reklamie. Przykładowo, jednym z celów reklamy na Facebooku jest Ruch – odbiorca zostanie skierowany do wybranego adresu URL. Natomiast użycie celu Konwersje spowoduje przekierowanie użytkowników do strony i zachęcenie ich do wykonania określonej czynności (np. zakup, rejestracja).

Na zakończenie

Skupiając się na potencjale wyszukiwawczym serwisu, trzeba wziąć pod uwagę jakość strony internetowej, a ta bez dobrych treści nie ma racji bytu. Content wpływa na widoczność w Google i doświadczenie użytkownika, ale potrzebuje do tego też fraz kluczowych. Wartościowe treści, przydatne informacje i wysokiej jakości zdjęcia to ukłon w stronę użytkownika, ale i sposób na zwiększenie widoczności strony.